Pracowity marzec za nami. Kwiecień właściwie splata się z marcem. Ciągle jesteśmy na początku wiosny, a to sprzątanie liści, a to cięcie hortensji czy traw. W kwietniu mam wrażenie nieustannego deja vu… A z nowości? Myślimy o wertykulacji trawnika i robimy duże wow na widok oszałamiających kwiatów magnolii 🙂 o tak!

Czym powinniśmy zająć się w kwietniu:

DRZEWA I KRZEWY OZDOBNE LIŚCIASTE

  • Zdejmujemy wszystkie okrycia z krzewów: stroisze iglaste, włókninę, słomę. Rozgarniamy kopczyki u budlei i hortensji ogrodowej, róż.
  • Przycinamy krzewy kwitnąca na pędach jednorocznych: budleję Dawida, hortensję bukietową i drzewiastą nad 2-3 pąkiem. Przycinamy również lawendę i perowskię.
  • Jeżeli nie przycinaliśmy róż w marcu robimy to teraz. Pędy róż z grup wielkokwiatowych i wielokwiatowych przycinami nad 3-4 oczkiem (licząc od ziemi).  U róż okrywowych usuwamy przemarznięte i uszkodzone gałązki, co kilka lat przycinamy cały krzew na wysokość 10-15 cm mając na celu lepsze kwitnienie i pobudzenie do wzrostu. U róż pnących zazwyczaj skracamy pędy boczne nad 2-3 pąkiem. Po cięciu krzewy dokarmiamy nawozem wieloskładnikowym lub ściółkujemy kompostem.
  • Zaczynamy dokarmiać krzewy i drzewa nawozami wieloskładnikowymi.

Wiosna to doskonały czas na rozmnażanie krzewów liściastych przez odkłady. Przyginamy gałązki do ziemi, mocujemy i przysypujemy ziemią. W ciagu kilku miesięcy roślina powinna wytworzyć korzonki i w ten sposób jesienią będziemy mogli obciąć ukorzenione pędy i posadzić w nowym miejscu.

TRAWNIK

  • Zanim trawa zacznie rosnąć przeprowadzamy wertykulację trawnika, mającą na celu usunięcie martwej trawy, mchu oraz ponacinianie korzeni, co wpłynie na jej lepsze krzewienie. Jeśli nie mamy wertykulatora, wystarczy dokładnie wygrabić trawnik drucianymi grabiami.  Nastepnie przechodzimy do nawożenia.  Tu mamy do wyboru kilka wariantów. Możemy pozostać tylko przy nawozie wieloskładnikowym o wysokiej zawartości azotu lub zastosować mieszankę saletry wapniowej (lub amonowej) z polifoską. Drugie rozwiązanie sprawi, że trawa szybko „ruszy” i w bardzo krótkim czasie będziemy mieli bujną, soczystą murawę.
  • Gdy trawa zacznie rosnąć wykonujemy jej pierwsze koszenie. Zwykle zbiega się to z kwitnieniem forsycji.

BYLINY

  • Dzielimy i przesadzamy byliny kwitnące latem i jesienią (floksy, funkie, rojniki, zawciąg, gęsiówkę). Jeśli dni są ciepłe, pamietamy o ich podlewaniu.
  • W drugiej połowie miesiąca możemy posadzić w gruncie mieczyki, begonie bulwiaste, pacioreczniki (kanny) i dalie. Zanim wypuszczą pędy minie ryzyko przymrozków. Mimo wszystko warto mieć pod ręką agrowłókninę, folię bąbelkową, bądź jakiś pojemnik, by okryć świeżo wyrośnięte roślinki na noc, na wypadek zapowiadanych przymrozków.
  • Na rozsadniku lub w inspekcie wysiewamy nasiona na rozsadę: astry alpejskie, dzwonki karpackie, rudbekie, orliki, żagwiny, gęsiówki, złocienie wielkie. Gatunki źle znoszące przasadzanie, jak łubin, łyszczec, mak wschodni wysiewamy od razu na miejsce stałe.
  • Nawozimy rośliny cebulowe, np. saletrą amonową lub azofoską. By wzmocnić cebule potomne ogławiamy przekwitłe tulipany, czyli usuwamy kwiaty lub tylko ich słupki kwiatowe.
  • Zaczynamy nawozić również wszystkie byliny.

KWIATY JEDNOROCZNE I DWULETNIE

  • Wysiewamy bezpośrednio na rabaty maciejkę, maczki kalifornijskie, czarnuszkę, groszek pachnący, słoneczniki, nagietki – przymrozki nic im nie zrobią.
  • Możemy wysadzić na zewnątrz wcześniej przygotowane rozsady kwiatów jednorocznych odpornych na przymrozki, tj. lewkonie i lwie paszcze.
  • Pod koniec miesiąca hartujemy rozsadę przygotowaną w domu. Codziennie na kilka godzin wystawiamy pojemniki z młodymi roślinami na zewnątrz. Dzięki temu zachowają zwarty pokrój. W połowie maja, gdy minie ryzyko nocnych przymrozków wysadzimy je na rabaty.
  • Możemy posadzić w pojemnikach pierwsze wiosenne kwiaty, które nie boją się chłodów: bratki, stokrotki, pierwiosnki, niezapominajki i gatunki cebulowe.